Kolejne cytryny na krzaczku

Ostatnim razem opisałam, że cytryna skierniewicka przeżywała boom kwiatowy. I z tego boomu kwiatowego pojawiły się kolejne owoce. Cytryna skierniewicka od ostatniego razu nie urosła na wysokości ani na szerokości. Obecnie wygląda tak

IMG_2099 (Small)

Jak można zauważyć na powyższym zdjęciu jedna z gałązek jest dłuższa od drugiej. Po dłuższym czasie w końcu mniejsze odnogi cytryny skierniewickiej zaczęły wypuszczać pąki kwiatowe. Pojawiły się również pierwsze liście od momentu kupna, jest to dla mnie niebywały sukces, ponieważ to już oznacza w pewnym sensie całkowitą aklimatyzację rośliny do warunków, które panują u mnie w mieszkaniu.

IMG_2095 (Small)

Teraz na dniach cytryna bardzo często spędza przedpołudnia na balkonie wygrzewając się w promieniach słonecznych.

Jakiś czas temu na niektórych liściach pojawiły się niewielkie zmiany, które ostatecznie doprowadziły  do dziur w liściach. Liści takich jest kilka sztuk, spokojnie można byłoby  je policzyć na palcach u dłoni. Zmiany nie powiększają się, ale nadal będę je obserwować. Poza tym jak widać na drugim liściu na zdjęciu, na końcówce liścia pojawiają się jasno zielone, często wpadające w odcień żółci zmiany. Być może jest to efekt wystawiania cytryny na balkon, ale dopóki mam okazję wystawiać, nie zrezygnuję z tego.

IMG_2097 (Small)

Cytryna obecnie posiada kilka pąków kwiatowych jeszcze zamkniętych. Niektóre na dniach powinny się otworzyć. Praktycznie od momentu kiedy zaczął się boom kwiatowy, cytryna pąki posiada cały czas.

IMG_2094 (Small)

IMG_2093 (Small)

Ostatnie pozostawiłam na koniec. Na krzaku znajdują się dwie cytryny, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz większe. Jeśli się uda będą to moje pierwsze cytryny, które wyrosły mi na tym krzaczku. Obydwie znajdują się na tej samej gałązce.

IMG_2088 (Small)

IMG_2087 (Small) Na dniach pojawiły się kolejne cytryny, które jeśli dobrze pójdzie będą naśladować pierwsze. Te owoce także rosną na jednej gałązce.

IMG_2090 (Small)

IMG_2091 (Medium) (Small)

Cytrynę skierniewicką podlewam przy cieplejszych dniach nawet codziennie wodą odstaną. Liście regularnie wycieram wilgotną szmatką. Cały czas doniczka z krzakiem stoi na tym samym miejscu. Nie przeszkadza jej praktycznie na stałe otwarte okno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>