Pierwsze owoce mandarynki- sukces osiągnięty

Tego zupełnie się nie spodziewałam. Moja mandarynka będzie miała pierwsze kwiaty:) Pamiętam jak w okresie zimowym doprowadziłam mandarynkę na skraj upadłości. Dodanie nawozu spowodowało szybkie zrzucenie liści i pogorszenie kondycji krzaczka. Jednak śmiało mówię, gorszy czas odchodzi w zapomnienie.

Obecnie mandarynka jest w bardzo dobrej kondycji. Co rusz pojawiają się nowe liście, nawet niedawno zastanawiałam się nad małym cięciem, aby nabrała nieco na wysokości, a nie na szerokości. Poniższe zdjęcia ukazują jak obecnie wygląda mandarynka. Jedno zrobione jest od przodu (strona słoneczna), drugie z kolei od tyłu.

IMG_2185 (Small)

IMG_2183 (Small)

Praktycznie na każdych końcach gałązki pojawiają się kolejne nowe liście. Proces tworzenia się liści przebiega bardzo szybko, w przeciągu tygodnia liść przeistacza się z zarodka na liść w pełni rozwinięty. Nowe liście pojawiły się również na końcówce, która pozostała po ucięciu uschniętych gałązek (poniżej ostatnie zdjęcie).

IMG_2202 (Small)

IMG_2201 (Small)

IMG_2199 (Small)

IMG_2226 (Small)

Przy bardzo słonecznych, upalnych dniach zaczęłam zasłaniać roletę, ponieważ nadmiar słońca spowodował falowanie, rolowanie się oraz wyginanie niektórych liści na gałązkach.  Odkąd roleta jest zasłonięta zauważyłam, że liście powoli zaczynają się prostować. Ogólnie liście są zdrowe o barwie zielonej, mają mocno widoczny system unerwienia. Kształt jest prawidłowy, podłużny, przypominający łezkę.

IMG_2188 (Small)

IMG_2192 (Small)

IMG_2189 (Small)

IMG_2190 (Small)

IMG_2187 (Small)

Na początku tygodnia, rychło z rana, gdy podlewałam pomidorki koktajlowe na balkonie zauważyłam, że mandarynka ma swoje pierwsze pączki kwiatowe. Byłam zarazem w szoku jak i w euforii, że się udało. Czytałam na różnych forach, że zanim mandarynka wypuści pędy kwiatowe może minąć dużo czasu. A tu proszę, po niespełna 8 miesiącach pojawiają się pierwsze pąki kwiatowe. Wypuściły je jedne z najdłuższych gałązek. Jest ich łącznie 8, 6 na jednej gałązce, 2 pączki na drugiej.

IMG_2210 (Small)

IMG_2205 (Small)

IMG_2234 (Small)

Mandarynkę podlewam praktycznie codziennie, choć ostatnio przy chłodniejszych dniach robiłam to co drugi i też było dobrze. Zawsze jednak woda jest odstana, przynajmniej kilkudniowa. Na parapecie stoi razem z cytryną skierniewicką i widocznie tak jej odpowiada.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>