Karambole po 2 miesiącach

Po trudnych początkach karambole powoli odbijają od dna, nie zapeszając oczywiście. Nie jest jeszcze rewelacyjnie, wiele kwestii pozostawia dużo do życzenia. Ale jednak chyba ten najgorszy czas upływa.

IMG_2299 (Small)

IMG_2301 (Small)

IMG_2313 (Small)

Karambola, która wykiełkowała z nasiona kupnego jest zdecydowanie niższa od drugiej karamboli, która posadzona była bezpośrednio z nasiona. Podejrzewam, że różnicy tej nie nadrobi tak szybko. W dużym stopniu większa karambola przysłania tą mniejszą i to powoduje, że rośnie jak rośnie. Jak będę miała nieco więcej czasu rozsadzę je w tej samej doniczce na jej obrzeża.

Siewki stoją stabilnie, nie wymagają podpórek. Niestety co jakiś czas tracą całe dolne gałązki, z jakiego powodu? Nie wiem, w tym momencie spróbowałam zmienić miejsce, w którym stoi doniczka na miejsce mniej nasłonecznione. Zobaczymy w czasie jakie będą efekty. Początkowo liście zmieniają odcienie, po czym w ostateczności marnieją.

IMG_2317 (Small)

IMG_2316 (Small)

IMG_2322 (Small)

IMG_2320 (Small)

Wyższa karambola powoli wypuszcza kolejne gałązki liści. Zdjęcie poniżej wykonane było kilka dni wcześniej, obecnie jest już rozwinięta krótka gałązka i kilkoma liśćmi.

IMG_2304 (Small)

Karambole podlewam raz na tydzień, gdyż zauważyłam, że przy intensywnym podlewaniu znacznie szybciej marnieją liście. Na dniach zastosowałam również nawóz Biohumus rozcieńczony w 1,5 butelce odstanej wody ( nakrętka wody na butelkę).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>