Jedno się kończy, drugie się zaczyna- kolejna siewka do kolekcji: jojoba

Pierwszą siewką, która wykiełkowała z niedawnej dostawy jest jojoba. Simondsja kalifornijska bo tak oficjalnie nazywa się jojoba pochodzi z rodziny z rzędu goździkowców. Wywodzi się z pustyni Sonora, która znajduje się w południowo- zachodniej części Ameryki Północnej. W warunkach naturalnych osiąga wysokość nawet do 4 metrów.

Jojoba jest rośliną dwupienną co oznacza, że do pojawienia się owoców potrzebna jest zarówno żeńska jak i męska odmiana. Z owoców jojoby uzyskuje się ceniony olej, który wykorzystywany jest głównie w kosmetologii.

Przed wysianiem nie moczyłam nasion, ani też nie przechowywałam ich w lodówce. Właściwie bezpośrednio wsadziłam je do ziemi kwiatowej z domieszką torfu. Wykiełkowały bardzo szybko, około tygodnia. Wzeszły wszystkie trzy posiane nasiona.

IMG_2796 (Small)

IMG_2785 (Small)

Łatwo można zauważyć, że w sposób szczególny siewki przechylają się w stronę słońca. Trzymają się sztywno, nie wymagają podpórek.

Dwie siewki wykiełkowały w podobnym czasie. Są podobnego wzrostu, po około 10 cm wysokości. Trzecia siewka pojawiła się nieco później i jak widać na zdjęciu powyżej zdecydowanie odbiega wzrostem od pozostałych. Nowe liście pojawiają się z dnia na dzień. Mają prawidłowy kształt- owalny. Póki co układ nerwowy liści jest mało widoczny.

IMG_2782 (Small)

IMG_2792 (Small)

IMG_2781 (Small)

IMG_2784 (Small)

Siewki trzymam na parapecie, w miejscu mocno nasłonecznionym. W chwilach bezpośredniego nasłonecznienia okno przysłaniam roletą. Podlewaną są dwa razy w tygodniu, wodą odstaną.

2 przemyślenia na temat “Jedno się kończy, drugie się zaczyna- kolejna siewka do kolekcji: jojoba”

  1. ~Martyna pisze:

    Hej! Trafiłam tu całkiem przypadkiem, ale pokusiłam się o komentarz ;)

    Patrzę, roślinki… Aż się zaciekawiłam. Blog o roślinkach? Czemu nie?! Sama nigdy nic nie siałam, chyba, że zaliczyć nasionko ze zjedzonego arbuza, które „zdechło” po kilku dniach z przyczyn do tej pory owianych tajemnicą… To nie moja bajka. Ale muszę przyznać, że nigdy nie widziałam takiego bloga, zetknęłam się z takim rodzajem po raz pierwszy i… Stwierdzam, że mi się podoba! Oryginalna pasja, coś innego, niż wszechobecne blogi modowe, ubogie treścią, pokazujące często „stylizacje” bez wymiernych wartości estetycznych, które mogą wychodzić już bokiem. NA pewno wrócę, poczytać o roślinkach, może nawet zasieję jakiegoś kwiatuszka…

    Co do mnie, nie wiem, czy lubisz opowiadania, ale zapraszam cieplutko ;) W wolnej chwili oczywiście ;0

    dezawi.blogspot.com

    Pozdrawiam!

    1. Małgoś pisze:

      Hej:) cieszę, że się bardzo, że spodobał Ci się mój blog. Pasja nietypowa, to fakt, ale ciekawa. Przyjemnie jest patrzeć jak rośliny rozwijają się od nasionka. Zapraszam częściej. W wolnej chwili odwiedzę Twojego bloga i chętnie poczytam, gdyż czytanie to moja druga pasja. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>