Cena za pokonanie przędziorków… kiwi kilka tygodni później

Kiwi poniosło wysoką cenę za pokonanie przędziorków. Dodatkowo nakłada się na to wszystko kiepska pogoda i dobitny brak słońca. Przędziorki znikły, nie ma po nich śladu, jednak kondycja siewki bardzo podupadła. Obecnie prezentuje się następująco:

IMG_3511 (Small)

Miałam dwie siewki, jedną malutką, która niestety nie przetrwała walki, druga z kolei od kilkunastu dni jest w okresie stagnacji, nie wypuściła ani jednego nowego liścia. Na samym szczycie można zauważyć mały zalążek, który bardzo długo pozostaje zamknięty.Podobna sytuacja jest na łodydze, również są dwa zalążki, które nie chcą się otworzyć.

IMG_3517 (Small)

IMG_3519 (Small)

Reszta liści jak widać na zdjęciach albo dostaje brązowe plamki albo powoli zaczynają usychać.

IMG_3513 (Small)

IMG_3512 (Small)

IMG_3523 (Small)

Sama łodyga siewki robi się brązowa. Końcówka bardzo szybko po zapodaniu środka chemicznego zbrązowiała i od tego czasu sukcesywnie ciągnie resztę. Staram się co jakiś czas podcinać łodygę, może spowoduje to zatrzymanie brązowienia łodygi.

IMG_3520 (Small)

IMG_3514 (Small)

Postanowiłam, że siewka zostanie przesadzona by pozbyć się ziemi, w której jest obecnie. Być może jest to jedna z przyczyn tak kiepskiej kondycji siewki. Regularnie podlewam wodą odstaną. Mam nadzieję, że przetrwa zimę i na nowo odrodzi się wiosną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>